W branży budowlanej i remontowej spory dotyczące jakości wykonanych prac należą do najtrudniejszych i najbardziej uciążliwych. Gdy inwestor kwestionuje poprawność robót, a wykonawca obstaje przy swoim, sprawa najczęściej trafia do sądu, gdzie utyka na lata. Mediacja gospodarcza oferuje w takich sytuacjach zupełnie inne podejście, pozwalając na rozwiązanie problemu w sposób merytoryczny, szybki i przede wszystkim nakierowany na naprawę szkody, a nie tylko na szukanie winnego.
Obecny stan prawny nakłada na strony procesowe obowiązek dążenia do polubownego rozwiązania sporu przed skierowaniem sprawy na drogę sądową. W przypadku wad wykonawczych ma to szczególne znaczenie, ponieważ proces sądowy w tym obszarze jest nierozerwalnie związany z koniecznością powołania biegłych sądowych. Oczekiwanie na opinię eksperta, a następnie czas na jej zaskarżanie i wyjaśnianie wątpliwości, wydłuża postępowanie o kolejne miesiące, a nawet lata, generując przy tym koszty przekraczające niejednokrotnie wartość samej naprawy.
Mediacja pozwala na ominięcie tej kosztownej i przewlekłej procedury dzięki możliwości powołania tzw. rzeczoznawcy prywatnego lub eksperta technicznego, na którego obie strony wyrażą zgodę. W toku mediacji strony mogą wspólnie ustalić zakres niezbędnych poprawek i termin ich wykonania, zamiast czekać na wyrok, który po latach może okazać się niemożliwy do wyegzekwowania. Ugoda zawarta przed mediatorem może zawierać bardzo precyzyjne zapisy dotyczące technologii naprawy, co dla przedsiębiorcy budowlanego jest znacznie korzystniejsze niż ogólny nakaz zapłaty odszkodowania.
Niezwykle istotnym aspektem prawnym jest możliwość zatwierdzenia takiej ugody przez sąd, co nadaje jej moc wyroku sądowego. Jeśli wykonawca zobowiąże się w ugodzie do usunięcia wad w określonym terminie, a tego nie zrobi, inwestor posiada gotowy tytuł wykonawczy. Z drugiej strony, wykonawca unikający procesu chroni swoje dobre imię i referencje, ponieważ mediacja jest w pełni poufna. Informacja o sporze dotyczącym jakości prac nie staje się publicznie dostępna, co w branży budowlanej opartej na zaufaniu ma wartość trudną do przecenienia.
Koszty mediacji w sprawach o wady wykonawcze są ułamkiem tego, co strony musiałyby zainwestować w opłaty sądowe, zaliczki na biegłych oraz obsługę prawną wieloletniego procesu. Co więcej, w przypadku zawarcia ugody, sąd zwraca stronie powodowej opłatę od pozwu w całości lub w przeważającej części. Pozwala to na przesunięcie środków finansowych z kosztów procesu na realne usunięcie usterki lub rekompensatę, co jest rozwiązaniem racjonalnym z punktu widzenia ekonomii każdego przedsiębiorstwa.
Wybór mediacji zamiast agresywnej ścieżki procesowej pozwala również na uratowanie całego kontraktu. Często wady dotyczą tylko fragmentu inwestycji, a proces sądowy paraliżuje pozostałe etapy prac. Dzięki mediatorowi strony mogą „wyjąć przed nawias” kwestię sporną, ustalić sposób jej naprawienia i kontynuować realizację reszty inwestycji. To podejście chroni płynność finansową obu stron i pozwala na terminowe zakończenie budowy, co w obecnych warunkach rynkowych jest priorytetem dla każdego uczestnika procesu inwestycyjnego.